Translate

Cegielnie

CEGIELNIE, KTÓRE BUDOWAŁY GDAŃSK

,,Było to w roku osiemset dziewięćdziesiątym dziewiątym,babka siedziała w sercu Kaszub, w pobliżu Bysewa, jeszcze bliżej cegielni, siedziała mając przed sobą Rębiechowo, za sobą Firogę, zwrócona ku drodze na Brętowo, między Tczewem a Kartuzami, siedziała plecami do czarnego lasu wokół Złotej Karczmy i leszczynowym kijem nadpalonym u końca wsuwała ziemniaki w gorący popiół"

                                                                                       Günter Grass "Blaszany Bębenek"


Dzięki bogatym pokładom gliny w okolicy na przestrzeni lat funkcjonowało tu wiele cegielni, dając prace okolicznym mieszkańcom i spory dochód swoim właścicielom. Do dziś w Gdańsku znajduje się wiele obiektów wybudowanych z cegieł pochodzących z okolicznych cegielni.

CEGIELNIA  MATARNIA (ZIEGELEI  MATTERN)

W 1883 roku porucznik Landwehry Otto Romer nabywa od Friedricha Weise folwark w Matarni (Matern bei Danzig). Na południe od wsi (w stronę Karczemek) zakłada cegielnię. Początkowo surowiec na potrzeby produkcji wydobywany jest na miejscu (pozostałością po eksploatacji gliny jest istniejący do dzisiaj staw):

Staw w miejscu dawnego wyrobiska gliny przy cegielni w Matarni (fot. Kamil Sobolewski)

Glinę na potrzeby produkcji pozyskiwano również na łąkach pod Złota Karczmą (staw na terenie ogródków działkowych). Około 1890 roku Otto Romer rozpoczął budowę dworu i zabudowań gospodarczych jako budulca używając cegieł z własnej cegielni. Zakład produkował wysokiej jakości cegłę i szybko wyrobił sobie dobrą markę. Jak podaje Apoloniusz Łysejko na stronie internetowej ,,Historia latarni morskiej na Mierzei Wiślanej": O ważności budowanej latarni świadczą użyte materiały które zamawiano u znanych wykonawców. Ciesząca się doskonałą opinią cegielnia w Matarni dostarczyła cegłę licówkę... Było to w roku 1894.

Latarnia morska w Krynicy Morskiej zbudowana z cegieł wyprodukowanych w Matarni (Fotopolska.eu)

Zabudowania Matarni na przedwojennej pocztówce (zbiory Kamila Sobolewskiego)

Na przełomie wieków cegielnia bardzo się rozwinęła. Istniał już wysoki na ponad pięćdziesiąt metrów komin. Zakład posiadał własną stajnię i wozownię (budynek wozowni stoi do dnia dzisiejszego i pełni funkcje mieszkalne).


Budynki dawnej wozowni cegielni Matarnia, obecnie budynki mieszkalne (fot. Kamil Sobolewski)

Wybrukowano też drogę prowadząca z cegielni do dworu. Budynki biura cegielni nie zachowały się do dziś (przylegały do zakładu od strony północnej). Na przełomie wieków wyczerpane zostały pokłady gliny w pobliżu cegielni i nowe wyrobisko powstało bardziej na zachód (obecnie jest to zbiornik wodny LINKULA). Początkowo surowiec przywożono wozami jednak dość szybko podjęto decyzje o budowie konnej kolejki wąskotorowej.

Przykłady wyrobów z cegielni w Matarni oznaczonych ręczną puncą MATERN (zbiory autora)

Gotowe wyroby transportowano wozami do Wrzeszcza  i Gdańska. Cegielnia produkowała również bardzo małe ilości numerowanych cegieł na potrzeby miejscowego cmentarza. Każda cegła miała wybity inny numer i służyła do oznaczania miejsc na cmentarzu.


Numerowane cegły z cegielni w Matarni do oznaczania kwater na lokalnym cmentarzu.
Przełom XIX i XX wieku (zbiory autora)

Ok. 1910 roku równolegle do utwardzonej drogi przez las w kierunku Wrzeszcza (obecna ul. Słowackiego) poprowadzono drewniane tory dla ciężkich wozów z cegłami, co było konieczne ze względu na sporą ilość wożonych produktów. Wozy z okolicznych cegielni miały taki sam rozstaw kół do którego dopasowano tory. Posiadały też hamulec obrotowy, którego używano przy zjeździe z pochyłości drogi. W drodze powrotnej puste już wozy wracały normalną stroną. Po zakończeniu I wojny światowej Matarnia znalazła się po polskiej stronie, granica z Wolnym Miastem Gdańskiem przebiegała mniej więcej w rejonie dzisiejszej obwodnicy i była widoczna z cegielni. Widać z niej było też wieże sygnalizacyjne w Złotej Karczmie (Gold Krug), a w nocy - sygnały świetlne które emitowały. W 1921 roku powstała odnoga linii kolejowej z Kokoszek do Gdyni. Jej nasyp przecinał tory kolejki wąskotorowej z cegielni, więc zbudowano zachowany do dziś przepust pod wałem kolejowym.

Przepust kolejki wąskotorowej fot. Kamil Sobolewski

W 1926  interes przejął syn Ottona Max. Obydwaj cieszyli się wielkim szacunkiem u okolicznej ludności jako prawi i uczciwi ludzie dobrze traktujący swoich pracowników. Krótko przed nadejściem frontu w 1945 roku rodzina Romerów opuściła Matarnię i drogą morską udała się na zachód.

Dwór w Matarni. Dożynki w latach II drugiej wojny światowej.
Pierwsza od prawej w górnym rzędzie: Zofia Groth (zbiory Kamila Sobolewskiego)

Podczas pracy nad tym opracowaniem została zlokalizowana mogiła wojenna, kilkanaście metrów od dawnej wozowni. Został w niej pochowany żołnierz, który w marcu 1945 roku bronił zabudowań cegielni przed nacierającymi od strony Bysewa Rosjanami. Również i ten żołnierz zostanie przeniesiony na cmentarz wojenny. Budynki cegielni zostały bardzo uszkodzone podczas walk i po zakończeniu wojny żadnej produkcji tam nie wznowiono. Starsi ludzie opowiadali też o kobiecie wielokrotnie zgwałconej przez Sowietów w ruinach cegielni, która postradawszy zmysły rzuciła się do glinianki i utonęła. Opuszczone budynki stanowiły rezerwuar materiałów budowlanych dla okolicznej ludności. Komin stał jeszcze do 1958 roku, kiedy to został wysadzony przez saperów. Obecnie jedyną pozostałością po zabudowaniach cegielni jest wspomniany już budynek dawnej wozowni oraz resztki ramp wyładowczych kolejki wąskotorowej zarośnięte wysokimi krzakami.

 Pozostałości po rampach cegielnianej wąskotorówki (fot. Kamil Sobolewski)

 Tyle pozostało po cegielni w Matarni...(fot. Kamil Sobolewski)

Wkrótce wygląd okolicy radykalnie się zmieni ze względu na budowę linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w kierunku portu lotniczego.

 Cegielnie w Kokoszkach i Matarni na mapie Lasów Oliwskich z 1919 ( zbiory autora)


CEGIELNIA KOKOSZKI (ZIEGELWERK KOKOSCHKEN)

Była najstarszą cegielnią w okolicy, powstała po ostatnim rozbiorze Polski na początku XIX wieku, kiedy to  właścicielem Kokoszek był kupiec gdański Johann Paleske. Zakład zaczął się bardzo intensywnie rozwijać po zakończeniu wojen napoleońskich. Było to spowodowane wielkim zapotrzebowaniem na cegłę do odbudowy miasta oraz wieloma nowymi inwestycjami. Cegielnia jest zaznaczona na planie okolicy z 1818 roku jako dość spory zakład.

Plan omawianej okolicy z 1818 roku;
na środku zaznaczone zabudowania kokoszkowskiej cegielni (Ziegeley; źródło: APG)

Obecnie są to okolice ulicy Dojazdowej w Kokoszkach. Cegielnia należała do właścicieli dóbr rycerskich w Kokoszkach (Rittergut Kokoschken). Praca w cegielni odbywała się ręcznie, jedynie główna maszyna urabiająca masę do produkcji była napędzana konno.

Cegła z ok. 1830 roku, pochodząca z nieistniejącego zajazdu rodziny de Veer w Karczemkach
z ręczną sygnatura KOKOSCHKEN DANZIG (zbiory autora)

Cegła z ok. 1830 roku z odciśniętą łapą kota „z epoki” (zbiory autora)

Cegła z ok. 1830 roku, pochodząca z nieistniejącego zajazdu rodziny de Veer w Karczemkach;
widać wyraźny odcisk liścia  (zbiory autora)

Do ok. 1870 wyroby były znakowane ręczna puncą Kokoschken Danzig. Zakład posiadał własne wyrobisko gliny. Obecnie pozostałością po nim jest spore zagłębienie terenu pomiędzy kościołem św. Brata Alberta  a nieczynną elektrociepłownią w Kokoszkach.

Teren dawnego wyrobiska gliny dla cegielni w Kokoszkach (fot. Kamil Sobolewski)

Surowiec dowożono konnymi wozami. Zakład posiadał własny transport którymi cegły były rozwożone do odbiorców w Gdańsku. Po 1870 roku cegły znakowano ręczną puncą Kokoschken.

Cegła z ok. 1870 roku, pochodząca ze zniszczonego w 1945 roku zajazdu Hoenigów w Karczemkach (zbiory autora)

Od 1887 roku właścicielem majątku i cegielni w Kokoszkach (Rittergutbesitzer) jest Heinrich von Rumker.


 Justus Heinrich von Rümker (1832-1910),
właściciel majątku rycerskiego i cegielni w Kokoszkach
(zbiory p. Friederike Hammer, Londyn)

Pod koniec XIX wieku cegielnia wyposażona była już w maszynę parową.

Przykład XIX-wiecznej maszyny cegielnianej (zbiory autora)

Przykład cegły z drugiej połowy XIX wieku, oznaczonych ręczną puncą KOKOSCHKEN (zbiory autora)

Dwie przykładowe cegły z końca XIX wieku, oznaczonych ręczną puncą KOKOSCHKEN (zbiory autora)

Cegła ozdobnikowa (lub specjalna) z końca XIX wieku, oznaczona ręczną puncą KOKOSCHKEN (zbiory autora)

W 1905 roku majątek Kokoszki wraz z cegielnią staje się własnością Paula Wannow. Spada jakość wyrobów które nadal sygnowane są ręczną puncą Kokoschken.

Przykłady słabszej jakości wyrobów z początku XX wieku, oznaczonych ręczną puncą KOKOSCHEN (zbiory autora)

W 1914 roku po wybudowaniu linii kolejowej Wrzeszcz-Stara Piła (tzw. kolei kokoszkowskiej) cegielnia została odcięta od wyrobiska gliny torami kolejowymi w wykopie.Nad torami został zbudowany most po którym przejeżdżały wozy z surowcem. Most ten został wysadzony przez polskich celników wczesnym rankiem 1 września 1939 roku i nigdy już nie został  odbudowany.

Po elektryfikacji  okolicy ok.1910 roku właściciel zainwestował w maszyny o napędzie elektrycznym. Jedną z nich była maszyna do mechanicznego znakowania cegieł.


 
Jedna z pierwszych cegieł znaczonych mechanicznie - ręczna punca KOKOSCHKEN została przebita
znakowaniem mechanicznym (zdjęcie zrobiono do góry nogami, aby było widać obie punce)
 
Od 1910 roku do końca istnienia zakładu cegły znaczono mechanicznie.
Na ostatnim zdjęciu widoczne znakowania z kropką, wytłoczoną po napisie KOKOSCHKEN. (cegły ze zbiorów autora)

Cegielnia pracowała jeszcze tylko przez krótki okres czasu po zakończeniu I wojny światowej. Nie jest znany powód jej likwidacji, być może właściciel popadł w kłopoty finansowe (przeinwestowanie w maszyny?) lub było to spowodowane zmianą granic (po I wojnie światowej Kokoszki znalazły się w Polsce). Pozostałości zabudowań cegielni stały jeszcze do lat 30 tych XX wieku, a całkowita ich likwidacja nastąpiła z powodu parcelacji terenu i budowy tzw. poniatówek. Przez prawie cały okres istnienia zakład produkował dobre jakościowo cegły, z których powstało wiele budynków w Gdańsku i okolicy, m.in. koszary Huzarów Śmierci we Wrzeszczu:

 Koszary Huzarów Śmierci przy ul. Słowackiego, budynki zbudowane z cegieł z Kokoszek (zbiory Kamila Sobolewskiego)

budynki w stoczni Schichaua w Gdańsku, budynek rzeźni miejskiej, budynki forteczne na Górze Gradowej, mosty kolei kokoszkowskiej, szkoła na ul. Lastadia (Gimnazjum Miejskie przy Winterplatz):

Budynek Gimnazjum Miejskiego przy Winterplatz zbudowany z cegieł z Kokoszek (zbiory Kamila Sobolewskiego)

...wiele budynków na Dolnym Mieście i oczywiście sam budynek dworu w Kokoszkach. Tego, z jakich cegieł powstał dany budynek dowiadujemy się przeważnie podczas remontu lub rozbiórki (rzadko kiedy sygnatury producenta widoczne są na zewnątrz). Pod południowym oknem w kościele św. Mikołaja w Gdańsku można zobaczyć cegły z zakładu w Kokoszkach. Użyto ich podczas remontu w drugiej połowie XIX wieku  kładąc sygnaturami na zewnątrz, prawdopodobnie jako swoisty rodzaj reklamy wytwórcy tych cegieł.

Cegły z sygnaturami cegielni Kokoschken, kościół św. Mikołaja w Gdańsku fot. Kamil Sobolewski

Południowe okno w kościele św. Mikołaja w Gdańsku  fot. Kamil Sobolewski


W marcu 1945 roku broniący okolicy Niemcy ustawili w starym wyrobisku gliny dwa działa Flak, które zadały spore straty nacierającym Rosjanom.

CEGIELNIA  KOKOSZKI - REAKTYWACJA

Zaraz po zakończeniu II wojny światowej dwóch wspólników zwanych Gruby i Chudy postanowiło otworzyć cegielnię nad zbiornikiem wodnym Linkula w Kokoszkach (tereny obecnych boisk piłkarskich). Wybudowali oni piec z wysokim kominem oraz drewniane szopy. Materiał na ten cel pochodził ze zniszczonych w okolicy budynków. Powojenne lata nie sprzyjały jednak prywatnej inicjatywie, dlatego cegielnia ta działała bardzo krótko. Szybko zmarł też nieznany z nazwiska wspólnik o pseudonimie Chudy. W czasie wojny został postrzelony w płuco i to prawdopodobnie przyczyniło się do przedwczesnej śmierci. Cegielnia została porzucona, stając się od tej pory miejscem zabaw okolicznych dzieci. Jej komin przetrwał do wczesnych lat 80-tych XX wieku.

CEGIELNIA W BYSEWIE  (BISSAUER  ZIEGELEI)

Cegielnia w Bysewie (Bissau) powstała w latach 80. XIX wieku i należała do właściciela majątku Johanna Friedricha. Usytuowana była na bysewskiej górce. Wyposażona była w maszynę parową, piece do wypalania cegieł z wysokim na ok. 50 metrów kominem. Przy cegielni znajdowały się drewniane szopy do leżakowania gliny. Surowiec do produkcji pozyskiwano po wschodniej stronie zakładu i dowożono wozami konnymi. Śladami po kopaniu gliny na potrzeby produkcji są też okoliczne glinianki. Przed pierwszą wojną światową zbudowano kolejkę wąskotorową i dowożono nią surowiec kopany na zachód od Bysewa.

Pozostałości po cegielnianej wąskotorówce w Bysewie fot. Kamil Sobolewski

Produkty rozwożono wozami konnymi do odbiorców. Po 1914 roku korzystano również z transportu kolejowego wysyłając cegły ze stacji w Kokoszkach. Na początku XX wieku zakład produkował 4 miliony cegieł rocznie. W Bysewie istniała tylko jedna cegielnia - należąca do majątku.

Oprócz tego w Firodze (Viereck) znajdowały się dwie cegielnie, należąca do rodziny Piltz (leżała bliżej Bysewa i często do Bysewa mylnie ją zaliczano) oraz druga należąca do rodziny Elsner. Właścicielem cegielni w Klukowie (Gluckau) był Sass. W latach II wojny światowej przy produkcji zatrudnieni byli radzieccy jeńcy wojenni. Cegielnia w Bysewie działała nieprzerwanie do końca II wojny światowej. W marcu 1945 roku Wehrmacht wysadził komin aby nie był punktem orientacyjnym dla nadchodzących Rosjan. Po wojnie przystąpiono do usuwania zniszczeń i odbudowano komin. Zakład został upaństwowiony. Od lat pięćdziesiątych kolejka wąskotorowa była napędzana lokomotywą spalinową. Lokomotywownia znajdowała się na terenie zakładu.


Cegła z bysewskiej cegielni z okresu PRL-u fot. Kamil Sobolewski


Cegielnia produkowała dość lichą cegłę, gdyż glina nie była leżakowana, jak to robiono przed wojną. Po 1990 roku jakość produktów wzrosła. Po 2000 roku podjęto decyzję o likwidacji zakładu. Około 2007 roku rozebrano komin i większość zabudowań.

Pozostałości po dawnej cegielni w Bysewie (2012 rok) fot. Kamil Sobolewski

Tory kolejki wąskotorowej z cegielni w Klukowie, odkryte podczas prac ziemnych
w okolicy gdańskiego lotniska w 2014 roku. fot. Kamil Sobolewski